środa, 20 marca 2013

Ani włosa w odpływie, czyli długo o tym jak wygrałam z wypadaniem włosów

Ot, miało być co innego, ale umyłam włosy i zobaczyłam to:



Woaa...
I tak oto powstaje post o tym, jak ograniczyłam wypadanie włosów.
Zaznaczam, że jest bardzo spontaniczny, to tylko garstka luźnych spostrzeżeń. 

1. Wrzuciłam na luz. Na początku strasznie się przeraziłam, pobiegłam do sklepu i kupiłam wszystko, co polecali. Nie pomogło, więc jeszcze bardziej się zestresowałam. I tak błędne koło, stres, bo wypad->wypad->stres, bo wypad...  Kiedy oduściłam, zaczęłam na chłodno kalkulować. I odkryłam co moim włosom nie służy.

2. Przede wszystkim okazało się, że moje kłaki bardzo nie lubią, kiedy nakładam na sklap olej na całą noc. Wychodzą wtedy popływać w wannie. Lekarstwo jest proste-olejować skalp na nie więcej niż godzinę. Co jeśli nasza skóra głowy potrzebuje nawilżenia, a my chcemy przyspieszyć porost? U mnie jest tak, że spokojnie mogę nałożyć na noc maskę (oczywiście o odpowiednim składzie), ostatnio namiętnie używałam drożdżowej Babuszki Agafji, może to być też Bingo z ziołami czy drożdżowa, lub nawet nawilżająca odżywka:) Może się tu też sprawdzić kremowanie skalpu. Nadmierne przesuszenie również bywa przyczyną wypadania.

3. Ostrożnie z wcierkami. Sięgnęłam po Seboradin i spotęgował u mnie wypad. Odstawiłam go i wróciłam po tygodniu-zaczął spełniać swoje zadanie. Włosie miało gorszy dzień, być może skalp był podrażniony. Jeśli produkt nam nie służy, nie warto ryzykować. Odłóż, zamień na co innego, a po czasie spróbuj wrócić. Może pomoże? 

4. Zwróć uwagę na nietypowe składniki, które stosujesz. Może jesteś uczulona? Pisałam Wam jakiś czas temu o olejku miętowym jako sposobie na porost. W małym stężeniu mi nie szkodzi. W większym najpierw jest swędzenie, a potem wypadanie. Teraz używam go jako dodatku np. do wcierki czy szamponu, ale w niewielkiej ilości. 

5. Zastanów się jak często myjesz włosy. Czy są już wtedy tłuste, czy po prostu nieświeże. Przetrzymywanie włosów faktycznie pomogło mi w walce z przetłuszczaniem dawno temu, ale może powodować zwiększone wypadanie, szczególnie jeśli na takie brudne włosy nałożymy olej. Jeśli myjesz włosy co kilka dni, bez paniki, jeśli wypada ich sporo, to normalne. Zdjęcie u góry przedstawia odpływ po myciu drugiego dnia. Gdyby był to trzeci/czwarty włosów byłoby więcej, co najmniej kilkadziesiąt. 

6. Poszukaj swojego sposobu. U mnie przciw wypadaniu genialnie sprawdza się nafta kosmetyczna. Wcieram ją przed myciem na pół godziny w sam skalp, efekty-patrz zdjęcie:)

7. Unikaj wysokich upięć i kucyków. Od kiedy moje cebulki znacząco się wzmocniły, mogę je już nosić bez większych strat i przede wszystkim ogromnego bólu. Wczesniej z takiego "kitka" wręcz się sypało. 

8. Jeśli przy myciu zaczyna mi wypadać więcej włosów niż zwykle-sięgam po szampon z SLS. Oczyszczenie pomaga mi odzyskać świeżość włosów i przy okazji odciąża cebulki. 

9. Czasem lekarstwem na wypadanie okazuje się podcięcie włosów. Może się okazać, że włosy, które nie są sprężyste, za bardzo ciążą naszym cebulkom. Zazwyczaj wystarczy centymetr, by poczuć ogromną różnicę:)

10. Zrób badania krwi. U mnie wypad = za niskie żelazo. Ja już to wiem i od razu reaguję. Sprawdź czy Tobie czegoś nie brak, może to na przykład wina hormonów? O sposobach na utrzymanie żelaza w ryzach pisałam tu.


Odsyłam Was również do tegorocznego zestawienia produktów, które mnie wspomagały: Zestaw ratunkowy

:*
Milka


28 komentarzy:

  1. u mnie olej na skalp najwyżej pół godzinki, raz zostawiłam na noc i moje włosy podczas mycia urządziły sobie wyścigi: kto pierwszy wpadnie do wanny;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo:)
      Chciaż z każdym kolejnym nowym olejem jeden raz próbuję. Być może kiedyś znajdzie się taki, który nie spowoduje wypadu?

      Usuń
  2. Zgadzam się z niektórymi podpunktami: olej na noc to u mnie też mega wypad. Przetłuszczone włosy- wypad. Stres...wypad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy to marudne istoty, ciągle znajdują sobie powód, żeby wyjść:)

      Usuń
  3. Jeejku, nawet nie wiesz ile mi pomogłaś tym postem...
    Dziękuję!
    I polecam swój blog, jestem "nowa" wśród włosomaniaczek i miło mi, że mogę się od Ciebie uczyć :)
    http://jaimojewlosy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że sie przydał, to dla mnie duży komplement:)

      Usuń
  4. Mi trudno powiedzieć, ponieważ kiedy aplikuje olej na włosy to jest to dzień 2-3 od ostatniego mycia, więc wiadomo, że tych włosów będzie trochę więcej wypadać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym przetłuszczaniem włosów i u mnie się sprawdza. Jeśli myję codziennie lub co dwa dni to mniej włosów wypada. Jeśli rzadziej - więcej.
    Dzisiaj podczas mycia miałam bardzo niemiłą niespodziankę - wypadło więcej niż kiedykolwiek.
    Powód? Wczoraj nałożyłam olej na skalp i zostawiłam na noc. Nigdy wcześniej nie olejowałam skalpu. Wczoraj wyjątkowo nałożyłam olej bo dodałam go do mgiełki. I od razu taki wypad :=/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka razy tak spróbowałam, zupełnie się z Tobą zgadzam:)

      Usuń
  6. Ja już się boję co będzie na przełomie wiosna/ lato. Zawsze mi lecą garściami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu, ale u siebie nie widzę takich okresów. Wypadają bez żadnej reguły, jak mają gorszy tydzień/miesiąc.

      Usuń
  7. Witaj
    nominowałam Cię do TAG Liebster Blog http://84baleczka.blogspot.com/2013_03_01_archive.html

    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi włosy przestały lecieć wraz z końcem zimy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim przeszło po miesiącu, na poczatku chyba były w szoku:)

      Usuń
  9. też mam niedobór żelaza;/ no i teraz przy suplementach jest nieco lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pomyslec jak podbudować zelazo, suplementy z żelazem mają mnóstwo skutków ubocznych przy długotrwałym stosowaniu.

      Usuń
  10. O nafcie nie słyszałam - na pewno wypróbuję.
    U mnie wypadanie nasiliła wcierka Radical przeciw wypadaniu włosów (o ironio..). Wracałam do niej kilka razy i zawsze efekt ten sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie częste, a takie bez sensu. Znam mnóstwo przypadków, że produkt przeciw wypadaniu tylko je potęgował...

      Usuń
  11. O tak olej na skalp na dłuuugi czas =wypadanie ( u mnie GP)
    JJednak Khadi na 2 h nawet 3, nie wzmagał wypadania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Khadi czeka aż go kupię... Marzy mi się baardzo...

      Usuń
  12. Zostałaś przeze mnie otagowana ;) po szczegóły zapraszam do mojej najnowszej notki, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj z tym unikaniem upięć i kucykami to będzie ciężko :-( , ciekawa notka :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. piszę tutaj, bo meila znaleźć nie mogę - PACZUSZKA DOTARŁA!
    dziękuje bardzo za życzenia i coś na ząb! :)
    Będe miała do Ciebie jeszcze pytanie, ale to jak będe miała przed sobą(zostaly u babci) te włosowe łakocie. ;)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie hormony zrobiły spustoszenie, zapychałam odpływ od jednego mycia głowy. Wciąż mam z tym problemy, ale jest duuuużo lepiej niż jeszcze rok-dwa lata temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście problemów z hormonami nie mam :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty