sobota, 4 lipca 2015

Minimalizm włosmaniaczy, czyli o włosach po roku odstawienia.



Przez ostatni rok żyłam bardzo intensywnie, bo studia medyczne nie pozostawiły mi wiele czasu na inne sfery życia Dzisiaj oznajmiam przynajmniej tymczasowy powrót na bloga i opowiem Wam trochę o mojej minimalistycznej pielęgnacji. 

A oto prosta lista tego, co robię :

1. Farbuję raz na miesiąc/dwa różnymi farbami drogeryjnymi w kolorze bardzo ciemnego brązu, bo daje ładniejszy efekt niż typowa czerń. Nakładam farby różnych marek tylko na odrosty, dzięki czemu kolor nie jest płaski. Ostatnio cenię sobie Garnier Olia.

2. Nie olejuję, bo nie mam na to czasu. Nakładam na noc maskę, czasem zmieszaną z olejem migdałowym. Robię to przed każdym myciem, tj. dwa razy w tygodniu.

3. Nigdy nie suszę włosów. Myję je w dni, kiedy później zaczynam zajęcia i dzięki temu mogą spokojnie wyschnąć.

4. Nie używam odżywki po myciu, myję na zmianę delikatnym i mocnym szamponem, maska na noc wystarcza.

5. Wciąż używam szczotki z naturalnego włosia, a przy każdym czesaniu sięgam po ulubioną odżywkę w spreju tj. Gliss Kur Oil Nutritive. Po zmianie składu jest jeszcze lepsza, ale pachnie okropnie.  Na szczęście dzięki mojemu genialnemu facetowi, mam zapas starej wersji na cały rok <3

6. Zupełnie zrezygnowałam z silikonowego serum, nie mam do tego głowy, a odżywka daje radę solo :)





Włosy mają się nieźle. Przede wszystkim rosną, chociaż pamiętam o regularnym podcinaniu. Mają sobie 72cm. Dążę do długości do kolców biodrowych. 
Nie rozdwajają się jakoś dramatycznie, końce są nieco przesuszone, ale to akurat dla nich naturalne.
Generalnie ten minimalizm nie wyszedł na złe moim włosom, a za to na dobre dla mojego portfela i zbieractwa. 
Jestem dumna z siebie, bo przez ten rok znacznie uszczupliłam swoje zapasy. Zostały mi jedyne dwa szampony i dwie nieotwarte odżywki :) Wciąż jest dramat z kolorówką, ale tutaj tempo zużywania jest po prostu baaaardzo powolne.

Przeogromnie się cieszę, że wróciłam. Postaram się pisać regularnie przynajmniej do końca wakacji.

9 komentarzy:

  1. Jak na taką pielęgnacje wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po paru latach bardzo intensywnej pielęgnacji okazało się, że nie jest ona potrzebna aż w takiej ilości :) Regularność przy mniejszym zaangażowaniu również robi swoje. :)

      Usuń
  2. Ale piękne,moje loki jednak potrzebują bardziej intensywniej pielęgnacji.A mogę wiedzieć co studiujesz ? medycynę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje na początku drogi też by uschły przy takiej pielęgnacji :) Medycynę, owszem :)

      Usuń
  3. Piękne masz te włosy ! :) U mnie jak na razie minimalizm się nie sprawdził , moje włosy są dość oporne pomimo tego że nigdy ich nie farbowałam czy prostowałam ;)
    Właśnie w przyszłym roku chciałabym iść na medycynę ale cykam się troszeczkę ;)
    Mogłabyś zrobić jakiś post o twoich studiach ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie mam natchnienia, żeby o nich opowiadać :) Ale obiecuję, że kiedyś się zabiorę :)

      Dziękuję bardzo :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty